Przepraszam Was ale na jakiś czas nie będę tu pisała rozdziałów ale tego bloga nie usunę.Po prostu mam jeszcze trzy blogi i to dlatego.A tak przy okazji zapraszam na: http://thelifeofanange.blogspot.com/-tutaj piszę smutnego bloga ale z dobrym zakończeniem,a tu:http://storymylifeelove.blogspot.com/-piszę o miłości i innych takich.Jeszcze jeden:http://zpamietnikabuntowniczki.blogspot.com/-nie jest taki zły...Jest on o buntowniczce...
Jeszcze raz przepraszam i zapraszam do czytania tamtych blogów!!!Będę bardzo wdzięczna!<333
I like it, I love it!!!
niedziela, 24 listopada 2013
poniedziałek, 14 października 2013
Rozdział 5-Ciepło w zimnie
-Emily nie będzie ci zimno?-uniósł jedną brew
-Eeeee nie?-przewróciłam oczami
-Seriioo?-przymrużył oczy
-Tak?-odpowiedziałam pytaniem na pytanie
Chłopak już się nie odzywał,a ja?Ja marzłam!Jednak loczek miał rację...Heh no cóż teraz się nie przyznam.Szliśmy tak z 10 minut kiedy nagle Loczek zakrył mi oczy swoją gigantyczną ręką
-Co jest Styles?-zapytałam uśmiechając się
-Niespodzianka...-szepnął mi prosto do ucha
-Em..Ok?-uniosłam jedną brew
Kilka kroków i...Ujrzałam piękne jeziorko,gigantyczne drzewo i koc,a na kocu jedzenie oraz gorąca herbata.Nie wiarygodne że Harry to wszystko przygotował sam.Myślałam tak przez chwilę kiedy nagle głos Loczka wyrwał mnie z zamyśleń
-I jak?-ukazał swoje słodkie dołeczki
-Harry...To jest...Wspaniałe!-rzuciłam mu się na szyję
-Mam taką nadzieję ale ty jesteś zimna!-ups...Chyba się domyślił
-Em...-spojrzałam w dół
-Zimno ci?Co?-przytulił mnie
-Troszeczkę...-szepnęłam
-Coś tak czułem...Proszę-wręczył mi pudełko,a w nim cudowny zestaw ciuchów-Ubierz szybko-puścił mi oczko
-Ale że tutaj?-zapytałam przestraszona
-Nie..Tam jest budka jedziesz Ely!-chłopak wskazał palcem na małe pomieszczenie
Popędziłam tam i szybko zmieniłam ubiór
Było mi w tym o wiele cieplej...Wyszłam z budynku i skierowałam swoje kroki ku drzewu za którym znajdowała się niespodzianka Hazzy.Doszłam tam lecz moim oczom ukazało się całe One Direction zżerające nasze przekąski piknikowe.Głodomory jedne...No więc tak:kiedy udało nam się odgonić chłopków zaczęliśmy karmić się resztkami bo tamci nic nam nie zostawili.Pff...A zresztą...Potem rozlałam herbatę,a na końcu no cóż pocałowaliśmy się...Było już ciemno trzeba było się zbierać...
------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej wam sorki że tak długo nie dodawałam...Po prostu dostałam kilka jedynek i miałam szlaban,a to w wynagrodzeniu ;)
-Eeeee nie?-przewróciłam oczami
-Seriioo?-przymrużył oczy
-Tak?-odpowiedziałam pytaniem na pytanie
Chłopak już się nie odzywał,a ja?Ja marzłam!Jednak loczek miał rację...Heh no cóż teraz się nie przyznam.Szliśmy tak z 10 minut kiedy nagle Loczek zakrył mi oczy swoją gigantyczną ręką
-Co jest Styles?-zapytałam uśmiechając się
-Niespodzianka...-szepnął mi prosto do ucha
-Em..Ok?-uniosłam jedną brew
Kilka kroków i...Ujrzałam piękne jeziorko,gigantyczne drzewo i koc,a na kocu jedzenie oraz gorąca herbata.Nie wiarygodne że Harry to wszystko przygotował sam.Myślałam tak przez chwilę kiedy nagle głos Loczka wyrwał mnie z zamyśleń
-I jak?-ukazał swoje słodkie dołeczki
-Harry...To jest...Wspaniałe!-rzuciłam mu się na szyję
-Mam taką nadzieję ale ty jesteś zimna!-ups...Chyba się domyślił
-Em...-spojrzałam w dół
-Zimno ci?Co?-przytulił mnie
-Troszeczkę...-szepnęłam
-Coś tak czułem...Proszę-wręczył mi pudełko,a w nim cudowny zestaw ciuchów-Ubierz szybko-puścił mi oczko
-Ale że tutaj?-zapytałam przestraszona
-Nie..Tam jest budka jedziesz Ely!-chłopak wskazał palcem na małe pomieszczenie
Popędziłam tam i szybko zmieniłam ubiór
Było mi w tym o wiele cieplej...Wyszłam z budynku i skierowałam swoje kroki ku drzewu za którym znajdowała się niespodzianka Hazzy.Doszłam tam lecz moim oczom ukazało się całe One Direction zżerające nasze przekąski piknikowe.Głodomory jedne...No więc tak:kiedy udało nam się odgonić chłopków zaczęliśmy karmić się resztkami bo tamci nic nam nie zostawili.Pff...A zresztą...Potem rozlałam herbatę,a na końcu no cóż pocałowaliśmy się...Było już ciemno trzeba było się zbierać...
------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej wam sorki że tak długo nie dodawałam...Po prostu dostałam kilka jedynek i miałam szlaban,a to w wynagrodzeniu ;)
niedziela, 15 września 2013
Rozdział 4- Heh
-Możesz już iść?- zapytałam lekko się rumieniąc
-Em.. Ja-jasne...- przygryzł dolną wargę
-Dzięki- puściłam mu oczko kiedy wychodził
Musiałam się ubrać więc popędziłam do mojego pokoju. Chwilę się zastanawiałam co ubrać i jak umalować ale efekt końcowy był cudowny(tak mi się wydaje)
Wydawało mi się że jest ciepło... Ale to inna historia.
Byłam gotowa a do spotkania z Harry'm ale zostało mi 30 minut więc poszłam coś zjeść. A na dole jak myślałam siedział Niall i zjadał się kanapką
-Elo Horan- przywitałam się wyciągając Nutellę
-Hi Ely- mlasną
Zaczęłam jeść przy czym całe usta i nos miałam w Nutelli(fujara ze mnie;))
-Hehe Emi ubrudziłaś się- powiedział- Tu,tu i... Tutaj- wskazywał
-Heh dzięki- przewróciłam oczami
-Do usług- uśmiechnął się i wyszedł
Spojrzałam na zegarek zostało mi 10 minut więc postanowiłam coś napisać na Fb i tt mniej-więcej to ,,Yeah mam spotkanie z Harry'm w parku już się cieszę oxox"
Nie minęło 5 minut a do moich uszu dobiegł stukot ,,Pewnie Hazz"- pomyślałam i się nie myliłam. Poprawiłam włosy i ruszyłam w stronę drzwi od mojego pokoju. Moim oczom ukazał się taki Harry
(Sorki miałam tylko wampira)
-Witaj Emily- uśmiechnął się szarmancko
-Witaj Haroldzie- dałam mu całusa w policzek
-Idziemy?- zapytał podając mi dłoń
---------------------------------------------------------------------------------
Elo ten rozdział był taki krótki bo to dopiero pierwsza część...
czwartek, 12 września 2013
Ważne *_*
Elo chcę powiedzieć że na razie nie będę dodawać rozdziałów... Muszę się wziąć za naukę... Na razie żegnam Ely<3
Rozdział 3- Wszystko przez wannę...:P
Jest dopiero trzynasta. Mam sporo mało czasu. Muszę się umalować,ubrać i uczesać trzy u. Ale najpierw kąpiel, a że moja łazienka jest odcięta od wody a raczej tylko wanna(dziwne...O_O)poszłam do wspólnej łazienki
Siedziałam już pod przykrywką piany gdy nagle do łazienki wtargnął Zayn.
-Malik wyłaź już!!!- wrzasnęłam
-Sorki Ely nie wiedziałem że tu jesteś- zakrył oczy i wyszedł
Ale za drzwiami dostał niezłe manto od loczka i mojego kuzyna
-Dlaczego wszedłeś do tej łazienki kiedy Emily tam była?- zapytał Harry było słychać że jest wkurzony
-Nie chcący przysięgam- Malik był zrozpaczony
-Jeszcze raz tak zrobisz to nie będziemy tacy mili- warknął Lou
Na co ja pomyślałam głośno
-To oni byli mili?- druga strona zaczęła się śmiać
-Widzisz loczek my tu ją bronimy a ona z nas żartuje...- powiedział ironicznie Lou
-FOCH!- krzyknął Hazz
-Aha czyli koniec z randką?- zapytałam
-Tego nie powiedziałem- powiedział po czym dodał-Uwaga wchodzę tam!!- nacisnął na klamkę i w paradował na szczęście byłam już w ręczniku
-Gdyby nie dzisiejsza randka to miałabym focha- wydęłam usta
-Co sugerujesz? Przecież ostrzegałem- zbliżył się do mnie
-Aha a ja cię ostrzegam że zaraz wylądujesz w wannie. I co ty na to- chłopak nie przejął się moimi słowami
Zmniejszał dzielącą nas odległość. Podobało mi się nie powiem ale powiedziałam to czego naprawdę nie chciałam ale umysł wziął górę nad sercem
-Może nie tak blisko?- zapytałam
-Co może ci się nie podoba?- zapytał z łobuzerskim uśmieszkiem
-Podoba ale nie mieliśmy jeszcze randki...- spojrzałam mu w oczy
-Ok... A całus w policzek?- zrobił maślane oczka
-Heh ok...- przewróciłam oczami i powoli zaczęłam zbliżać moją twarz do jego policzka. Nagle obrócił się w moją stronę... Heh całus idealny....
Siedziałam już pod przykrywką piany gdy nagle do łazienki wtargnął Zayn.
-Malik wyłaź już!!!- wrzasnęłam
-Sorki Ely nie wiedziałem że tu jesteś- zakrył oczy i wyszedł
Ale za drzwiami dostał niezłe manto od loczka i mojego kuzyna
-Dlaczego wszedłeś do tej łazienki kiedy Emily tam była?- zapytał Harry było słychać że jest wkurzony
-Nie chcący przysięgam- Malik był zrozpaczony
-Jeszcze raz tak zrobisz to nie będziemy tacy mili- warknął Lou
Na co ja pomyślałam głośno
-To oni byli mili?- druga strona zaczęła się śmiać
-Widzisz loczek my tu ją bronimy a ona z nas żartuje...- powiedział ironicznie Lou
-FOCH!- krzyknął Hazz
-Aha czyli koniec z randką?- zapytałam
-Tego nie powiedziałem- powiedział po czym dodał-Uwaga wchodzę tam!!- nacisnął na klamkę i w paradował na szczęście byłam już w ręczniku
-Gdyby nie dzisiejsza randka to miałabym focha- wydęłam usta
-Co sugerujesz? Przecież ostrzegałem- zbliżył się do mnie
-Aha a ja cię ostrzegam że zaraz wylądujesz w wannie. I co ty na to- chłopak nie przejął się moimi słowami
Zmniejszał dzielącą nas odległość. Podobało mi się nie powiem ale powiedziałam to czego naprawdę nie chciałam ale umysł wziął górę nad sercem
-Może nie tak blisko?- zapytałam
-Co może ci się nie podoba?- zapytał z łobuzerskim uśmieszkiem
-Podoba ale nie mieliśmy jeszcze randki...- spojrzałam mu w oczy
-Ok... A całus w policzek?- zrobił maślane oczka
-Heh ok...- przewróciłam oczami i powoli zaczęłam zbliżać moją twarz do jego policzka. Nagle obrócił się w moją stronę... Heh całus idealny....
środa, 11 września 2013
Info O_O
Hello chciałabym wam powiedzieć że tytuł rozdziału może nazywać cały wpis lub może być wyrwany z kontekstu. Wtedy będzie zaznaczony ale chyba się domyślicie? No nie? Ale i tak podkreślę. Oki Doki to wszystko Bye<3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)


.jpg)




