Przepraszam Was ale na jakiś czas nie będę tu pisała rozdziałów ale tego bloga nie usunę.Po prostu mam jeszcze trzy blogi i to dlatego.A tak przy okazji zapraszam na: http://thelifeofanange.blogspot.com/-tutaj piszę smutnego bloga ale z dobrym zakończeniem,a tu:http://storymylifeelove.blogspot.com/-piszę o miłości i innych takich.Jeszcze jeden:http://zpamietnikabuntowniczki.blogspot.com/-nie jest taki zły...Jest on o buntowniczce...
Jeszcze raz przepraszam i zapraszam do czytania tamtych blogów!!!Będę bardzo wdzięczna!<333
niedziela, 24 listopada 2013
poniedziałek, 14 października 2013
Rozdział 5-Ciepło w zimnie
-Emily nie będzie ci zimno?-uniósł jedną brew
-Eeeee nie?-przewróciłam oczami
-Seriioo?-przymrużył oczy
-Tak?-odpowiedziałam pytaniem na pytanie
Chłopak już się nie odzywał,a ja?Ja marzłam!Jednak loczek miał rację...Heh no cóż teraz się nie przyznam.Szliśmy tak z 10 minut kiedy nagle Loczek zakrył mi oczy swoją gigantyczną ręką
-Co jest Styles?-zapytałam uśmiechając się
-Niespodzianka...-szepnął mi prosto do ucha
-Em..Ok?-uniosłam jedną brew
Kilka kroków i...Ujrzałam piękne jeziorko,gigantyczne drzewo i koc,a na kocu jedzenie oraz gorąca herbata.Nie wiarygodne że Harry to wszystko przygotował sam.Myślałam tak przez chwilę kiedy nagle głos Loczka wyrwał mnie z zamyśleń
-I jak?-ukazał swoje słodkie dołeczki
-Harry...To jest...Wspaniałe!-rzuciłam mu się na szyję
-Mam taką nadzieję ale ty jesteś zimna!-ups...Chyba się domyślił
-Em...-spojrzałam w dół
-Zimno ci?Co?-przytulił mnie
-Troszeczkę...-szepnęłam
-Coś tak czułem...Proszę-wręczył mi pudełko,a w nim cudowny zestaw ciuchów-Ubierz szybko-puścił mi oczko
-Ale że tutaj?-zapytałam przestraszona
-Nie..Tam jest budka jedziesz Ely!-chłopak wskazał palcem na małe pomieszczenie
Popędziłam tam i szybko zmieniłam ubiór
Było mi w tym o wiele cieplej...Wyszłam z budynku i skierowałam swoje kroki ku drzewu za którym znajdowała się niespodzianka Hazzy.Doszłam tam lecz moim oczom ukazało się całe One Direction zżerające nasze przekąski piknikowe.Głodomory jedne...No więc tak:kiedy udało nam się odgonić chłopków zaczęliśmy karmić się resztkami bo tamci nic nam nie zostawili.Pff...A zresztą...Potem rozlałam herbatę,a na końcu no cóż pocałowaliśmy się...Było już ciemno trzeba było się zbierać...
------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej wam sorki że tak długo nie dodawałam...Po prostu dostałam kilka jedynek i miałam szlaban,a to w wynagrodzeniu ;)
-Eeeee nie?-przewróciłam oczami
-Seriioo?-przymrużył oczy
-Tak?-odpowiedziałam pytaniem na pytanie
Chłopak już się nie odzywał,a ja?Ja marzłam!Jednak loczek miał rację...Heh no cóż teraz się nie przyznam.Szliśmy tak z 10 minut kiedy nagle Loczek zakrył mi oczy swoją gigantyczną ręką
-Co jest Styles?-zapytałam uśmiechając się
-Niespodzianka...-szepnął mi prosto do ucha
-Em..Ok?-uniosłam jedną brew
Kilka kroków i...Ujrzałam piękne jeziorko,gigantyczne drzewo i koc,a na kocu jedzenie oraz gorąca herbata.Nie wiarygodne że Harry to wszystko przygotował sam.Myślałam tak przez chwilę kiedy nagle głos Loczka wyrwał mnie z zamyśleń
-I jak?-ukazał swoje słodkie dołeczki
-Harry...To jest...Wspaniałe!-rzuciłam mu się na szyję
-Mam taką nadzieję ale ty jesteś zimna!-ups...Chyba się domyślił
-Em...-spojrzałam w dół
-Zimno ci?Co?-przytulił mnie
-Troszeczkę...-szepnęłam
-Coś tak czułem...Proszę-wręczył mi pudełko,a w nim cudowny zestaw ciuchów-Ubierz szybko-puścił mi oczko
-Ale że tutaj?-zapytałam przestraszona
-Nie..Tam jest budka jedziesz Ely!-chłopak wskazał palcem na małe pomieszczenie
Popędziłam tam i szybko zmieniłam ubiór
Było mi w tym o wiele cieplej...Wyszłam z budynku i skierowałam swoje kroki ku drzewu za którym znajdowała się niespodzianka Hazzy.Doszłam tam lecz moim oczom ukazało się całe One Direction zżerające nasze przekąski piknikowe.Głodomory jedne...No więc tak:kiedy udało nam się odgonić chłopków zaczęliśmy karmić się resztkami bo tamci nic nam nie zostawili.Pff...A zresztą...Potem rozlałam herbatę,a na końcu no cóż pocałowaliśmy się...Było już ciemno trzeba było się zbierać...
------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej wam sorki że tak długo nie dodawałam...Po prostu dostałam kilka jedynek i miałam szlaban,a to w wynagrodzeniu ;)
niedziela, 15 września 2013
Rozdział 4- Heh
-Możesz już iść?- zapytałam lekko się rumieniąc
-Em.. Ja-jasne...- przygryzł dolną wargę
-Dzięki- puściłam mu oczko kiedy wychodził
Musiałam się ubrać więc popędziłam do mojego pokoju. Chwilę się zastanawiałam co ubrać i jak umalować ale efekt końcowy był cudowny(tak mi się wydaje)
Wydawało mi się że jest ciepło... Ale to inna historia.
Byłam gotowa a do spotkania z Harry'm ale zostało mi 30 minut więc poszłam coś zjeść. A na dole jak myślałam siedział Niall i zjadał się kanapką
-Elo Horan- przywitałam się wyciągając Nutellę
-Hi Ely- mlasną
Zaczęłam jeść przy czym całe usta i nos miałam w Nutelli(fujara ze mnie;))
-Hehe Emi ubrudziłaś się- powiedział- Tu,tu i... Tutaj- wskazywał
-Heh dzięki- przewróciłam oczami
-Do usług- uśmiechnął się i wyszedł
Spojrzałam na zegarek zostało mi 10 minut więc postanowiłam coś napisać na Fb i tt mniej-więcej to ,,Yeah mam spotkanie z Harry'm w parku już się cieszę oxox"
Nie minęło 5 minut a do moich uszu dobiegł stukot ,,Pewnie Hazz"- pomyślałam i się nie myliłam. Poprawiłam włosy i ruszyłam w stronę drzwi od mojego pokoju. Moim oczom ukazał się taki Harry
(Sorki miałam tylko wampira)
-Witaj Emily- uśmiechnął się szarmancko
-Witaj Haroldzie- dałam mu całusa w policzek
-Idziemy?- zapytał podając mi dłoń
---------------------------------------------------------------------------------
Elo ten rozdział był taki krótki bo to dopiero pierwsza część...
czwartek, 12 września 2013
Ważne *_*
Elo chcę powiedzieć że na razie nie będę dodawać rozdziałów... Muszę się wziąć za naukę... Na razie żegnam Ely<3
Rozdział 3- Wszystko przez wannę...:P
Jest dopiero trzynasta. Mam sporo mało czasu. Muszę się umalować,ubrać i uczesać trzy u. Ale najpierw kąpiel, a że moja łazienka jest odcięta od wody a raczej tylko wanna(dziwne...O_O)poszłam do wspólnej łazienki
Siedziałam już pod przykrywką piany gdy nagle do łazienki wtargnął Zayn.
-Malik wyłaź już!!!- wrzasnęłam
-Sorki Ely nie wiedziałem że tu jesteś- zakrył oczy i wyszedł
Ale za drzwiami dostał niezłe manto od loczka i mojego kuzyna
-Dlaczego wszedłeś do tej łazienki kiedy Emily tam była?- zapytał Harry było słychać że jest wkurzony
-Nie chcący przysięgam- Malik był zrozpaczony
-Jeszcze raz tak zrobisz to nie będziemy tacy mili- warknął Lou
Na co ja pomyślałam głośno
-To oni byli mili?- druga strona zaczęła się śmiać
-Widzisz loczek my tu ją bronimy a ona z nas żartuje...- powiedział ironicznie Lou
-FOCH!- krzyknął Hazz
-Aha czyli koniec z randką?- zapytałam
-Tego nie powiedziałem- powiedział po czym dodał-Uwaga wchodzę tam!!- nacisnął na klamkę i w paradował na szczęście byłam już w ręczniku
-Gdyby nie dzisiejsza randka to miałabym focha- wydęłam usta
-Co sugerujesz? Przecież ostrzegałem- zbliżył się do mnie
-Aha a ja cię ostrzegam że zaraz wylądujesz w wannie. I co ty na to- chłopak nie przejął się moimi słowami
Zmniejszał dzielącą nas odległość. Podobało mi się nie powiem ale powiedziałam to czego naprawdę nie chciałam ale umysł wziął górę nad sercem
-Może nie tak blisko?- zapytałam
-Co może ci się nie podoba?- zapytał z łobuzerskim uśmieszkiem
-Podoba ale nie mieliśmy jeszcze randki...- spojrzałam mu w oczy
-Ok... A całus w policzek?- zrobił maślane oczka
-Heh ok...- przewróciłam oczami i powoli zaczęłam zbliżać moją twarz do jego policzka. Nagle obrócił się w moją stronę... Heh całus idealny....
Siedziałam już pod przykrywką piany gdy nagle do łazienki wtargnął Zayn.
-Malik wyłaź już!!!- wrzasnęłam
-Sorki Ely nie wiedziałem że tu jesteś- zakrył oczy i wyszedł
Ale za drzwiami dostał niezłe manto od loczka i mojego kuzyna
-Dlaczego wszedłeś do tej łazienki kiedy Emily tam była?- zapytał Harry było słychać że jest wkurzony
-Nie chcący przysięgam- Malik był zrozpaczony
-Jeszcze raz tak zrobisz to nie będziemy tacy mili- warknął Lou
Na co ja pomyślałam głośno
-To oni byli mili?- druga strona zaczęła się śmiać
-Widzisz loczek my tu ją bronimy a ona z nas żartuje...- powiedział ironicznie Lou
-FOCH!- krzyknął Hazz
-Aha czyli koniec z randką?- zapytałam
-Tego nie powiedziałem- powiedział po czym dodał-Uwaga wchodzę tam!!- nacisnął na klamkę i w paradował na szczęście byłam już w ręczniku
-Gdyby nie dzisiejsza randka to miałabym focha- wydęłam usta
-Co sugerujesz? Przecież ostrzegałem- zbliżył się do mnie
-Aha a ja cię ostrzegam że zaraz wylądujesz w wannie. I co ty na to- chłopak nie przejął się moimi słowami
Zmniejszał dzielącą nas odległość. Podobało mi się nie powiem ale powiedziałam to czego naprawdę nie chciałam ale umysł wziął górę nad sercem
-Może nie tak blisko?- zapytałam
-Co może ci się nie podoba?- zapytał z łobuzerskim uśmieszkiem
-Podoba ale nie mieliśmy jeszcze randki...- spojrzałam mu w oczy
-Ok... A całus w policzek?- zrobił maślane oczka
-Heh ok...- przewróciłam oczami i powoli zaczęłam zbliżać moją twarz do jego policzka. Nagle obrócił się w moją stronę... Heh całus idealny....
środa, 11 września 2013
Info O_O
Hello chciałabym wam powiedzieć że tytuł rozdziału może nazywać cały wpis lub może być wyrwany z kontekstu. Wtedy będzie zaznaczony ale chyba się domyślicie? No nie? Ale i tak podkreślę. Oki Doki to wszystko Bye<3
Rozdział 2- Cóż masz na myśli?
Kiedy Niall był w sklepie reszta nie chciała wyjść. Dziwne...
-Kuzynku no weź wyjdź- starałam się wypchnąć Lou z kuchni ale że on był starszy i silniejszy nawet w połowie nie drgnął
-Nie! Emi miałem się tobą opiekować więc to robię- mówił
-Heh jestem już pełno letnia nie musisz- kontynuowałam
-Nie-e!- krzyknął i wyciągnął mnie z kuchni
Zostawiliśmy zdziwionego Stylesa i rozbawionego Ziam'a(no wiecie Liam i Zayn)
-Co jest?- zapytałam
-Znam was... I ty i on możecie upichcić coś innego niż naleśniki- spojrzał na mnie z powagą
-Loui co ci? Ja i Harry? Przecież to tylko mój przyjaciel...- zarumieniłam się bo Harry troszeczkę mi się podobał ale tylko troszeczkę
-a)ty mu się podobasz b)widzę jak się rumienisz kuzyneczko- powiedział ale nie dał mi czasu na odpowiedź bo wepchnął mnie do kuchni
Widziałam w jego oczach złość i powagę. Od tej strony go nie znałam. Po chwili szarpną loczka. Tym razem zostawił mnie samą z tymi dwoma głąbami
-Co was tak śmieszy?- zapytałam
-Nas nic nie śmieszy my tylko udajemy bo Lou może pomyśleć że nam się podobasz a to nie prawda- powiedział Zayn
-Ely... Louis naprawdę się o ciebie martwi. W końcu jesteś jego kuzynką...- zaczął Liam- Nie wybaczyłby sobie gdybyś np.przespała się z Harry'm...- dokończył Zayn
Nagle przestali gadać i zaczęli się śmiać. Nie wiedziałam dlaczego więc kontynuowałam
-Ja tu wam się zwierzam że Harry mi się trochę podoba,a wy się ze mnie śmiejecie?!- wrzasnęłam
W tej samej chwili usłyszałam chrząknięcie. Odwróciłam się to był Louis z bardzo dziwną miną. Malowała się na niej złość,zaskoczenie i inne takie. Chwilę potem ujrzałam zszokowanego lokersa. Poczułam jak łzy cisną ci się do oczu. Przepchnęłam się pomiędzy Harry'm oraz Lou i pobiegłam do mojego pokoju
-Ely wróć!- krzyknął Lou
-Nie-e-e!!!- odkrzyknęłam i wbiegłam do mojego pokoju
Rzuciłam się na łóżko i płakałam,płakałam z bólu,ze smutku,po prostu płakałam...
-Ely to ja Niall mam Nutellę...- powiedział blondyn
-Wyjdę tylko po nią postaw ją pod drzwiami i idź do chłopaków do kuchni!- krzyknęłam
-Ok...- powiedział
Odczekałam z 5 minut i wyszłam. Niestety nie rozejrzałam się i ktoś a raczej 2 ktosie złapali mnie za ramiona
-Puszczajcie dryblasy!- wrzeszczałam
-Uspokój się Ely nic ci nie zrobimy- powiedział trzeci chłopak zakrywając mi usta(Lou bo Niall i Harry mnie trzymali)
Ze złości ugryzłam go
-Ała! Własnego kuzyna gryźć?!- zapytał
-Trzeba było mi nie zakrywać buzi i przy okazji kiedy ty ostatnio ręce myłeś?- dalej się trzepałam
Chłopcy zaczęli się śmiać,a po chwili Harry powiedział
-Ely mogę z tobą porozmawiać?- spojrzał na mnie błagająco
-Ok...- przewróciłam oczami
Weszliśmy do mojego pokoju i chłopak zaczął nerwowo bawić się palcami. Wreszcie zaczął
-Emi czy zechciałabyś pójść ze mną na spacer do parku?- spojrzałam w jego oczy były pełne nadziei jakby nie wiedział że powiem tak. Chciałam mu trochę dokuczyć więc zapytałam
-Cóż masz na myśli?- próbowałam ukryć rozbawienie
-Pójdziesz ze mną na randkę?- przełknął głośno ślinę
-Czy jeśli powiem tak dasz mi moją Nutellę po którą poszłam?- uniosłam jedną brew
-Tak...- pokiwał głową
-W takim razie o której ta randka?- uśmiechnęliśmy się oboje
-O 20 przyjdę po ciebie do pokoju- spojrzał mi w oczy
-Oki doki :)
-Kuzynku no weź wyjdź- starałam się wypchnąć Lou z kuchni ale że on był starszy i silniejszy nawet w połowie nie drgnął
-Nie! Emi miałem się tobą opiekować więc to robię- mówił
-Heh jestem już pełno letnia nie musisz- kontynuowałam
-Nie-e!- krzyknął i wyciągnął mnie z kuchni
Zostawiliśmy zdziwionego Stylesa i rozbawionego Ziam'a(no wiecie Liam i Zayn)
-Co jest?- zapytałam
-Znam was... I ty i on możecie upichcić coś innego niż naleśniki- spojrzał na mnie z powagą
-Loui co ci? Ja i Harry? Przecież to tylko mój przyjaciel...- zarumieniłam się bo Harry troszeczkę mi się podobał ale tylko troszeczkę
-a)ty mu się podobasz b)widzę jak się rumienisz kuzyneczko- powiedział ale nie dał mi czasu na odpowiedź bo wepchnął mnie do kuchni
Widziałam w jego oczach złość i powagę. Od tej strony go nie znałam. Po chwili szarpną loczka. Tym razem zostawił mnie samą z tymi dwoma głąbami
-Co was tak śmieszy?- zapytałam
-Nas nic nie śmieszy my tylko udajemy bo Lou może pomyśleć że nam się podobasz a to nie prawda- powiedział Zayn
-Ely... Louis naprawdę się o ciebie martwi. W końcu jesteś jego kuzynką...- zaczął Liam- Nie wybaczyłby sobie gdybyś np.przespała się z Harry'm...- dokończył Zayn
Nagle przestali gadać i zaczęli się śmiać. Nie wiedziałam dlaczego więc kontynuowałam
-Ja tu wam się zwierzam że Harry mi się trochę podoba,a wy się ze mnie śmiejecie?!- wrzasnęłam
W tej samej chwili usłyszałam chrząknięcie. Odwróciłam się to był Louis z bardzo dziwną miną. Malowała się na niej złość,zaskoczenie i inne takie. Chwilę potem ujrzałam zszokowanego lokersa. Poczułam jak łzy cisną ci się do oczu. Przepchnęłam się pomiędzy Harry'm oraz Lou i pobiegłam do mojego pokoju
-Ely wróć!- krzyknął Lou
-Nie-e-e!!!- odkrzyknęłam i wbiegłam do mojego pokoju
Rzuciłam się na łóżko i płakałam,płakałam z bólu,ze smutku,po prostu płakałam...
-Ely to ja Niall mam Nutellę...- powiedział blondyn
-Wyjdę tylko po nią postaw ją pod drzwiami i idź do chłopaków do kuchni!- krzyknęłam
-Ok...- powiedział
Odczekałam z 5 minut i wyszłam. Niestety nie rozejrzałam się i ktoś a raczej 2 ktosie złapali mnie za ramiona
-Puszczajcie dryblasy!- wrzeszczałam
-Uspokój się Ely nic ci nie zrobimy- powiedział trzeci chłopak zakrywając mi usta(Lou bo Niall i Harry mnie trzymali)
Ze złości ugryzłam go
-Ała! Własnego kuzyna gryźć?!- zapytał
-Trzeba było mi nie zakrywać buzi i przy okazji kiedy ty ostatnio ręce myłeś?- dalej się trzepałam
Chłopcy zaczęli się śmiać,a po chwili Harry powiedział
-Ely mogę z tobą porozmawiać?- spojrzał na mnie błagająco
-Ok...- przewróciłam oczami
Weszliśmy do mojego pokoju i chłopak zaczął nerwowo bawić się palcami. Wreszcie zaczął
-Emi czy zechciałabyś pójść ze mną na spacer do parku?- spojrzałam w jego oczy były pełne nadziei jakby nie wiedział że powiem tak. Chciałam mu trochę dokuczyć więc zapytałam
-Cóż masz na myśli?- próbowałam ukryć rozbawienie
-Pójdziesz ze mną na randkę?- przełknął głośno ślinę
-Czy jeśli powiem tak dasz mi moją Nutellę po którą poszłam?- uniosłam jedną brew
-Tak...- pokiwał głową
-W takim razie o której ta randka?- uśmiechnęliśmy się oboje
-O 20 przyjdę po ciebie do pokoju- spojrzał mi w oczy
-Oki doki :)
wtorek, 10 września 2013
Rozdział 1- Nutella się skończyła!!!
To był zwykły listopadowy poranek ja jak zwykle jeszcze spałam. Nagle ktoś wpadł do mojego pokoju. To był mój kochany kuzynek Lou.
-Wstawaj kuzia!- krzyknął mi prosto do ucha
-Em... What?- zapytałam zaspana
-Wstawaj nie gadaj!- krzyknął i zniknął za drzwiami
Otworzyłam oczy,przeciągnęłam się i podeszłam do garderoby. Ubrałam się w to
Ale zapomniałam że mój kuzyn i jego przyjaciele szybko mnie pobrudzą więc się przebrałam w to
-Heh o wiele lepiej...- przewróciłam oczami i zeszłam na dół. Nagle naszła mnie ochota na naleśniki więc szybkim krokiem ruszyłam do kuchni. Mój kuzynek siedział na kanapie, a Niall,Zayn i Liam grali w karty brakowało jednego elementu... No tak loczka! Chłopak siedział w samych bokserkach na krześle i zamyślonym wzrokiem gapił się na drzwi.
-Elo Boys!- krzyknęłam żeby wszyscy mnie usłyszeli
-Hej Ely!- odkrzyknęli jednocześnie
-Mam ochotę na naleśniki a wy?- spojrzałam uwodzicielsko na Hazze bo był najbliżej mnie. Ten uśmiechnął się,opuścił głowę i powiedział
-Ok tylko się przebiorę- i szybko popędził na górę
-Co mu?- zapytałam
-Moja droga..- powiedział Niall próbując powstrzymać się od śmiechu
-Podniecasz go!!!- krzyknął roześmiany Zayn
-Ha!Ha!Ha!- powiedziałam sarkastycznie-A tak na serio?
-Ely ty na serio go podniecasz-powiedział Liam spokojnie jak zawsze
-Ok....
Nie minęło 10 minut a loczek już stał obok mnie
-Hej Emi to co robimy te naleśniki?- zapytał ukazując swoje cudne dołeczki
-Jasne- uśmiechnęłam się i pociągnęłam chłopaka za sobą
Lou i reszta wyszli próbując opanować śmiech
-Durnie!!!- krzyknęłam za nimi
Poszli, nareszcie. Zaczęłam wyciągać składniki z lodówki i kłaść je na blacie. Na końcu wyjęłam słoik Nutelli,a raczej po Nutelli bo był pusty a sprawcą mógł być tylko jeden człowiek w tym domu
-Niall Horan do mnie!!!- wrzasnęłam
-Tak Emi?- zapytał
-A to że zeżarłeś mi moją Nutellę!- nie panowałam nad sobą
-A po czym to wnioskujesz?- uniósł jedną brew
-Heh bo tylko ty i ja tak bardzo lubimy Nutellę,a ja na bank jej zjeść nie mogłam- zaczęłam się uspokajać
-Ok to ja...- spuścił głowę-Wybaczysz mi?- zrobił oczy kota ze Shrek'a
-Jasne ale lecisz do sklepu i kupujesz mi dwa słoiki
-Oki Doki- powiedział i wyszedł a ja i Harry wróciliśmy do pracy....
-Wstawaj kuzia!- krzyknął mi prosto do ucha
-Em... What?- zapytałam zaspana
-Wstawaj nie gadaj!- krzyknął i zniknął za drzwiami
Otworzyłam oczy,przeciągnęłam się i podeszłam do garderoby. Ubrałam się w to
Ale zapomniałam że mój kuzyn i jego przyjaciele szybko mnie pobrudzą więc się przebrałam w to
-Heh o wiele lepiej...- przewróciłam oczami i zeszłam na dół. Nagle naszła mnie ochota na naleśniki więc szybkim krokiem ruszyłam do kuchni. Mój kuzynek siedział na kanapie, a Niall,Zayn i Liam grali w karty brakowało jednego elementu... No tak loczka! Chłopak siedział w samych bokserkach na krześle i zamyślonym wzrokiem gapił się na drzwi.
-Elo Boys!- krzyknęłam żeby wszyscy mnie usłyszeli
-Hej Ely!- odkrzyknęli jednocześnie
-Mam ochotę na naleśniki a wy?- spojrzałam uwodzicielsko na Hazze bo był najbliżej mnie. Ten uśmiechnął się,opuścił głowę i powiedział
-Ok tylko się przebiorę- i szybko popędził na górę
-Co mu?- zapytałam
-Moja droga..- powiedział Niall próbując powstrzymać się od śmiechu
-Podniecasz go!!!- krzyknął roześmiany Zayn
-Ha!Ha!Ha!- powiedziałam sarkastycznie-A tak na serio?
-Ely ty na serio go podniecasz-powiedział Liam spokojnie jak zawsze
-Ok....
Nie minęło 10 minut a loczek już stał obok mnie
-Hej Emi to co robimy te naleśniki?- zapytał ukazując swoje cudne dołeczki
-Jasne- uśmiechnęłam się i pociągnęłam chłopaka za sobą
Lou i reszta wyszli próbując opanować śmiech
-Durnie!!!- krzyknęłam za nimi
Poszli, nareszcie. Zaczęłam wyciągać składniki z lodówki i kłaść je na blacie. Na końcu wyjęłam słoik Nutelli,a raczej po Nutelli bo był pusty a sprawcą mógł być tylko jeden człowiek w tym domu
-Niall Horan do mnie!!!- wrzasnęłam
-Tak Emi?- zapytał
-A to że zeżarłeś mi moją Nutellę!- nie panowałam nad sobą
-A po czym to wnioskujesz?- uniósł jedną brew
-Heh bo tylko ty i ja tak bardzo lubimy Nutellę,a ja na bank jej zjeść nie mogłam- zaczęłam się uspokajać
-Ok to ja...- spuścił głowę-Wybaczysz mi?- zrobił oczy kota ze Shrek'a
-Jasne ale lecisz do sklepu i kupujesz mi dwa słoiki
-Oki Doki- powiedział i wyszedł a ja i Harry wróciliśmy do pracy....
Przedstawienie Postaci
Emily Evans_Emi,Ely(19.l)
Harry Styles_Hazza,Harold,Loczek,Lokers(19.l)
Zayn Malik_Zayni,Bad Boy(20.l)
Niall Horan_Niall'er,Żarłoczek(20.l)
Liam Payne_Liaś,Liam'ek(20.l)
Louis Tomlinson_Lou,Loui(21.l)
W tym blogu będzie trochę gifów i trochę zwykłych zdjęć oczywiście zamieszczane one będą w rozdziałach. Bye<333
Harry Styles_Hazza,Harold,Loczek,Lokers(19.l)
Zayn Malik_Zayni,Bad Boy(20.l)
Niall Horan_Niall'er,Żarłoczek(20.l)
Liam Payne_Liaś,Liam'ek(20.l)
Louis Tomlinson_Lou,Loui(21.l)
W tym blogu będzie trochę gifów i trochę zwykłych zdjęć oczywiście zamieszczane one będą w rozdziałach. Bye<333
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)


.jpg)







.jpg)
.jpg)
.jpg)





